![]() ![]() ![]() Poniżej lista branż pracy na rynku kapitałowym, kliknij w celu wyświetlenia pełnej listy ofert pracy.
![]() "Największe zyski można osiągnąć na transakcjach, które od początku wykazywały zyski." Jese Livermore ![]()
|
Artykuły związane z pracą na rynku kapitałowymPrzeciętny inwestor nad Wisłą data dodania: 2010-02-20
MIKOŁAJ LIZUT, TOMEK LIPKO, Gazeta Wyborcza Porzucili swoje zawody i dotychczasowe życie. Utrzymują się wyłącznie z giełdy. - Cały ten rynek bardziej przypomina wyścigi na Służewcu niż Wall Street - mówi Rudolf Miał ksywę "Ślimak", przez wiecznie obślinioną dolną wargę. Robił wrażenie lumpa. Brudne włosy, łupież, niechlujne, wymięte ubranie. Na początku lat 90. przyjechał z biednej mazurskiej wsi na studia do Warszawy, rodzina złożyła się na jego utrzymanie. Na początku pracował w mleczarni na Targówku. - Gdy go poznałem, obracał już 50 miliardami starych złotych - opowiada Rudolf, inwestor giełdowy. - Studiował chemię organiczną i głosił teorię, że kursy akcji poruszają się tak jak cząsteczki w łuku elektrycznym czy coś w tym rodzaju. Nic z tego nie rozumiałem, ale jego opowieści wciągały. "Ślimak" mieszkał w akademiku. Wyprowadził się dopiero po kolejnym dowcipie swoich współlokatorów. To były takie czasy, że inwestor często miał do czynienia z gotówką, trzeba było przenosić kasę z biura do biura, bo przelewy bankowe szły tygodniami. Koledzy podpatrzyli, że "Ślimak" wkłada pieniądze do materaca. Wyjęli mu je i z paczek banknotów zbudowali Pałac Kultury na środku pokoju. "Ślimak" się zdenerwował i postanowił wreszcie wynająć mieszkanie. Poza tym w ogóle nie wydawał pieniędzy. Parę lat temu wrócił na Mazury i słuch o nim zaginął. - To był jeden z nielicznych graczy, którzy potrafili w pewnym momencie powiedzieć "dość!" - mówi Rudolf. - Dzięki temu zatrzymał całą kasę. Innych takich twardzieli nie znam. Wykład o gotyku czy nadwyżka Indykpolu Rudolf skończył 30 lat i nigdy nie miał stałej pracy. Siedzimy w luksusowym mieszkaniu, które wynajmuje na starym Mokotowie. Żyje sam pośród sterty wymiętych dzienników ekonomicznych, napoczętych butelek drogich alkoholi i telewizora wiecznie włączonego na ekonomiczny kanał Bloomberga. Wysokość operacji finansowych, jakie przeprowadza codziennie od sześciu lat, to w przybliżeniu pięcioletni dochód przeciętnego Polaka. Jest jednym z większych graczy giełdowych w domu maklerskim Banku Ochrony Środowiska. Pełna treść artykułu jest dostępna na stronach ifutures.pl |
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2008-2010 Pracagpw.pl
Usługi programistyczne świadczy PASZEK INC.