"Trzeba zawsze ogłaszać kilka prognoz naraz. Wtedy ludzie zapomną o tych, które się nie sprawdziły i będą się zachwycali tymi, które okazały się słuszne"
Jak szybko przygotować się do egzaminu CFA (Level I)?
data dodania: 2009-07-26
Michał Stopka, 02.04.2009
Za zgodą Michała Stopki zamieszczamy fragment wpisu na jego blogu dotyczącego przygotowania do I etapu egzaminu CFA.
Strategia:
Strategia zależy wprost od celu, czyli jak zdać egzamin. Aby ten cel osiągnąć warto wesprzeć się odpowiednimi materiałami, czyli jakimś streszczeniem materiałów + testami do ćwiczenia, np. Schweserem więcej info tutaj; (wystarczy opcja za 599 $ + 50$ przesyłka, w której są papierowe książki i dostęp do testów przez internet).
Z etycznych sposobów zdobycia Schwesera polecam np. poszukać na aukcjach w internecie, co może znacznie obniżyć koszty, czy też np. popytać na różnych grupach dyskusyjnych, np. może na: http://www.goldenline.pl/grupa/cfa/
Poniżej przykładowy czas potrzebny do opanowania materiałów, liczba godzin będzie się wachała w zależności od indywidualnego sposobu uczenia się i już posiadanej wiedzy:
20 godzin Etyka z oryginalnych materiałów; aż 15 % pkt z I poziomu jest za etykę a tylko 130 str. do przerobienia, więc warto położyć na to nacisk
100 godzin na przerobienie Schwesera (około 1400 stron). Jego zaletą jest, że z jednej strony jest w nim streszczenie wiedzy teoretycznej a z drugiej w przypadku zadań pokazuje szybkie sposoby ich rozwiązania, co oszczędza cenny czas
50 godzin na przerobienie przykładowych testów ze Schwesera w warunkach takich jak podczas egzaminu, czyli jeden test w 180 minut. Dzięki temu ćwiczy się rozwiązywanie testów na czas i “czuje” jak to wygląda w praktyce. Ponadto w odpowiedziach do testów opisano dokładnie dlaczego akurat te odpowiedzi są poprawne a inne nie, co naprawdę bardzo dużo daje.
50 godzin na powtórzenie działów w których dostało się najmniej punktów
Generalnie pkt 4. nie jest konieczny, ale moim zdaniem może znacznie pomóc.
Jeżeli ktoś ma bardzo mało czasu można ograniczyć się do pkt 1) i 3) oraz przeczytać podsumowania (teoria) i przerobić zadania (w kluczu jest dokładny opis rozwiązań) w oryginalnych materiałach Instytutu CFA. Oczywiście to jest wersia dająca mniejsze szanse na zaliczenie egzaminu, ale z drugiej strony jeżeli ktoś już zapłacił, to warto pójść na egzamin, bo nawet jeżeli się go nie zda (co nie jest takie oczywiste przy tej strategii) to przynajmniej zdobędzie się doświadczenie jak on wygląda.
Podsumowanie:
Egzamin zdają niekoniecznie osoby, które mają dużą wiedzę, ale te, które potrafią w zadanym czasie odpowiedzieć na odpowiednią liczbę pytań. Stąd wniosek, że czasem “nadmiar” wiedzy może być przeszkodą. Wtedy chce się koniecznie rozwiązać każde zadanie. A niektóre z nich mogą zabierać za dużo cennego czasu.
Stąd też opisana powyżej strategia może przynieść pożądany efekt, czyli przygotowanie się do egzaminu w relatywnie krótkim czasie. Po prostu odpowiada się na pytania, na które zna się odpowiedzi a na resztę strzela, co może w zupełności wystarczyć, aby wyrobić się w czasie i jednocześnie zdać egzamin. Oczywiście egzaminów CFA nie można zdać “idąc na żywca” bo materiał jest bardzo szeroki i trzeba nad nim posiedzieć odpowiednią ilość godzin, ale jednocześnie aby go zdać nie trzeba umieć wszystkiego bardzo dobrze.
Warto przerobić wszystkie działy, nawet powierzchownie, bo czasem np. z czterech odpowiedzi można wyeliminować dzięki temu jedną czy dwie odpowiedzi a potem strzelić, co statystycznie przyniesie punkty. Dlatego nie ma co też nastawiać się tylko na kilka działów, bo dostanie się za mało punktów.
Skąd wziąć czas? Warto zastanowć się, czy nie wziąć urlopu. Każdy tydzień to jakieś 50 godzin czasu na naukę (6*8 godzin). Można wtedy uczyć się np. w bibliotece.
Bardzo ważne jest dobre opanownie kalkulatora, bo to oszczędza bardzo dużo cennego czasu.
No i warto “walczyć” do ostatniego dnia przed egzaminem i nie zniechęcać się, jeżeli jakaś partia materiału idzie trudniej. Można ją po prostu odłożyć na później i wrócić do niej, jeżeli starczy czasu.
Podobnie podczas egzaminu warto walczyć do ostatniej sekundy (i pamiętać, aby nie bawić się z trudniejszymi pytaniami, bo zabraknie czasu na łatwiejsze).