![]() ![]() ![]() Poniżej lista branż pracy na rynku kapitałowym, kliknij w celu wyświetlenia pełnej listy ofert pracy.
![]() "Człowiek nie powinien spekulować w dwóch wypadkach: Kiedy go na to nie stać i kiedy go stać" Mark Twain ![]() Jak zarobiłem 2 000 000 $ na giełdzie |
Artykuły związane z pracą na rynku kapitałowymPionier rośnie w niszy data dodania: 2011-01-04
Grzegorz Uraziński, 28.12.2010, Forbes.pl 150 traderów, a przed każdym po cztery monitory z podglądem na największe giełdy terminowe świata. Nie jest to trading room Goldman Sachs czy JP Morgan, tylko OSTC Poland, pioniera w dziedzinie handlu na własny rachunek w Polsce Chcecie być bankiem czy inwestować na własny rachunek? Wybierajcie: albo jedno, albo drugie – powiedział kilka miesięcy temu bankom inwestycyjnym Paul Volcker, doradca prezydenta Baracka Obamy, i wprowadził tę regułę do ustawy reformującej rynek finansowy. Władzom w USA nie podobało się łączenie tych dwóch działalności, bo podczas kryzysu handel na własny rachunek doprowadził wiele banków do bankructwa i naraził na straty zwykłych Amerykanów lokujących oszczędności w tych instytucjach. Wysokie ryzyko związane z inwestowaniem na własny rachunek jednak nie wszystkim przeszkadza. Podczas gdy Bank of America, Goldman Sachs, Morgan Stanley czy JP Morgan jeden po drugim zaczynają wygaszać tę działalność i zwalniają niepotrzebnych traderów, wiele firm, w tym polska spółka OSTC, myśli o ekspansji i zwiększa zatrudnienie. – Szukamy pracowników do biur w Krakowie i Gdańsku – mówi Ian Firla, dyrektor zarządzający firmą OSTC Poland, która w pięciu biurach (znajdujących się także w Warszawie, Łodzi i Poznaniu) ma już ponad 150 traderów. Pod tym względem nie dorównuje jej żaden polski bank ani biuro maklerskie. Co więcej, gdyby zliczyć wszystkich maklerów, traderów i dilerów zatrudnionych w około 20 polskich biurach maklerskich i trudniących się handlem na rachunek własny tych instytucji, okaże się, że jest ich mniej niż w mało znanej firmie, powstałej zaledwie pięć lat temu. Ścieżka rozwoju OSTC Poland kojarzy się z drogą, jaką pokonał Dom Maklerski X-Trade Brokers, który w 2003 r. zaczął zagospodarowywać niszowy obszar polskiego rynku finansowego, a w 2010 r. został wyceniony przez fundusz private equity Enterprise Investors na 1,2 mld złotych. Różnica jest taka, że XTB osiągnął sukces, oferując inwestorom platformę, na której mogą spekulować instrumentami pochodnymi opartymi m.in. na walutach, natomiast OSTC zatrudnia takich inwestorów, daje im pieniądze i rozwiązania technologiczne, zapewnia dostęp do głównych giełd terminowych świata, a później dzieli się z nimi zyskiem, który na nich osiągnął. Tak to wygląda w dużym skrócie. W rzeczywistości bardziej niż na doświadczonych inwestorach OSTC zależy na młodych, dobrze wykształconych osobach, które z inwestowaniem nie miały wcześniej wiele wspólnego. – Profesjonalnych traderów łatwiej jest nam uczynić z osób, które do tej pory nie inwestowały i nie mają jeszcze żadnych złych nawyków z tym związanych. Muszą natomiast znać angielski, mieć dobre wykształcenie ekonomiczne lub statystyczne i być gotowi do pracy w stresie – twierdzi Ian Firla. Pełna treść artykułu dostępna jest na stronach Forbes.pl
Tagi: trader, OSTC, proprietary trading, Algorithmic Trading
|
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2008-2010 Pracagpw.pl
Usługi programistyczne świadczy PASZEK INC.