![]() ![]() ![]() Poniżej lista branż pracy na rynku kapitałowym, kliknij w celu wyświetlenia pełnej listy ofert pracy.
![]() "Każdy dostaje od rynku to, czego chce" Ed Seykota ![]() James O. Lunney, Larry Chambers |
Artykuły związane z pracą na rynku kapitałowymAnaliza struktury akcjonariatu, czyli jak mieć ASA w rękawie data dodania: 2010-09-26
23.09.2010, Inga K. Kowalewska, Parkiet.com Analizy fundamentalna i techniczna to oczywiście podstawa wyceny akcji na giełdzie. Ale jaką mają one wartość, jeśli oparte są na danych pochodzących od młodych spółek giełdowych, które nie zapracowały sobie jeszcze na zaufanie inwestorów? Jak określić poziom zaufania do informacji publikowanych przez te spółki? Jedną z propozycji jest analiza struktury akcjonariatu Spółka giełdowa to nie tylko liczby, nieruchomości, umowy handlowe czy cena akcji. Spółka giełdowa to przede wszystkim ludzie, którzy podlegają prawom psychologii. Pragnienie sukcesu, żądza pieniądza, chźć spełnienia zawodowego, strach przed oceną czy choćby poczucie własności. Te wszystkie czynniki mogą okazać się kluczem do zwiększenia trafności przeprowadzanych analiz. Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że spółka publiczna znajduje się w trudnej psychologicznie sytuacji. Nie ma prawa do chwili prywatności w tym ciągłym przetargu na akcje i atmosferze narzuconego prawnie obowiązku informacyjnego. Zarząd firmy musi być zawsze przygotowany na pytania mediów, obecnych akcjonariuszy i potencjalnych nabywców. Rynek giełdowy jest niezwykle dynamiczny, a wyceny krótkoterminowe, więc dobra informacja to informacja szybka, precyzyjna i prawdziwa. Przy okazji może być jeszcze pozytywna, choć niekoniecznie. Wszystko zależy przecież od tego, po której stronie barykady znajduje się odbiorca komunikatu. I czy nie jest to przypadkiem barykada firmy konkurencyjnej. Przy wycenie akcji musimy więc liczyć się z destrukcyjnym wpływem stresu nie tylko na inwestorów, ale także na spółki, które znajdują się pod stałą presją i obserwacją rynku. A debiutujące firmy nie są przygotowane do tej nowej sytuacji, w jaką wkraczają. Reagują więc odruchowo, bardzo starają się spełnić oczekiwania inwestorów, by nie narazić się na osobiste nieprzyjemności czy złą opinię w mediach. Niektóre z nich starają się za bardzo. Które? Magiczne 80 proc. własności Analiza struktury akcjonariatu spółki debiutującej pozwala przewidzieć pewne czyhające na inwestorów niebezpieczeństwa. Wiele firm ma jednolitą strukturę akcjonariatu. Większość lub wręcz cała spółka należy do jednej osoby, nierzadko prezesa. Zdarza się też, że akcje należą do kilku osób, ale wszystkie one zasiadają w zarządzie i radzie nadzorczej. Wyłowienie takich spółek jest istotą analizy struktury akcjonariatu. Często jednak nie jest to proste. Dotarcie w prospekcie emisyjnym do wszystkich informacji, zwłaszcza dotyczących akcji posiadanych pośrednio, graniczy często z cudem. Chociaż zbieranie danych wymaga dużej wprawy w czytaniu prospektów, to jednak dopiero wartość procentowa wszystkich akcji zarządu, rady nadzorczej i prokurentów - posiadanych pośrednio (poprzez spółki zależne) i bezpośrednio - pozwala nam przejść do etapu wniosków. Z badań wynika, że spółka o wysokim poczuciu własności to taka, w której zarząd i rada nadzorcza posiadały przed debiutem wspólnie ponad 80 proc. akcji. W tych właśnie przedsiębiorstwach występują pewne prawidłowości związane z wysokim poczuciem własności. Pełna treść artykułu dostępna jest na stronach Parkiet.com |
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2008-2010 Pracagpw.pl
Usługi programistyczne świadczy PASZEK INC.