|
Poniżej lista branż pracy na rynku kapitałowym, kliknij
w celu wyświetlenia pełnej listy ofert pracy.
"Spekulujemy, żyjemy w niepokoju, pracujemy nie dla samych pieniędzy. Robimy to również dla przygody, dla satysfakcji" Zenon Komar
Jak zbudować własne imperium
Magdalena Myczko
więcej...
|
Artykuły związane z pracą na rynku kapitałowym
Melduje się londyńskie Citi
data dodania: 2010-08-13
Po udanym majowym debiucie PZU na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, wieczorem w pałacu Sobańskich świętowała elita finansowa i biznesowa kraju. Same znane sobie osobistości: szefowie banków, największych spółek giełdowych, domów brokerskich, wybitni prawnicy, najbogatsi inwestorzy giełdowi i bankowcy inwestycyjni. Znajomi z finansowego boiska. Byli też jednak na salonie debiutanci, których prędzej czy później będzie rozpoznawać reszta towarzystwa – szefowie nowo powołanych przedstawicielstw największych banków inwestycyjnych świata: Goldman Sachs, Morgan Stanley, JP Morgan i innych. Jak szczupaki w stawie rozpoczęli łowy.
W Warszawie od czerwca obecna jest czołówka globalnych banków inwestycyjnych. Jeśli któryś nie miał biura, już je wynajął. Trwa przekazywanie kompetencji z londyńskich lub frankfurckich central do Warszawy. Zaczęło się też konkurowanie o bankowców i doświadczonych analityków, którzy są Polakami albo mają doświadczenie na naszym rynku. Wraz z zameldowaniem się gigantów bankowości inwestycyjnej kończy się kolejny etap budowy w Polsce regionalnego centrum finansowego.
Warszawska Giełda Papierów Wartościowych może się szczycić mianem lidera rynków kapitałowych regionu Europy Środkowej. Jednak nawet najlepiej wyszlifowany parkiet, na którym tańczą emitenci i inwestorzy, nie tworzy jeszcze centrum finansowego mogącego wesprzeć gospodarkę pomysłami i pieniędzmi. Do tego potrzebni są doradcy strategiczni, tacy jak wielkie firmy księgowe czy prawnicze, kapitał o wszelkim nastawieniu do ryzyka, w tym private equity i venture capital, a przede wszystkim ci, którzy potrafią połączyć w jedną transakcję wiedzę, umiejętności, kapitał i potrzeby biznesu, czyli banki inwestycyjne.
– Sukces rynku kapitałowego w Polsce to osiągnięcie na miarę wiktorii wiedeńskiej albo odzyskania niepodległości w 1918 roku – tłumaczy Krzysztof Walenczak, bankier inwestycyjny po karierze w Lehman Brothers wspierający ministra skarbu Aleksandra Grada jako główny doradca ekonomiczny. – Zbudowali go wyposażeni w gen kapitalizmu licealiści czasu Okrągłego Stołu. Teraz potrzebne jest obudowanie rynku najlepszymi na świecie specjalistami od transakcji, by wpisać go w globalny przepływ kapitału.
W przyciągnięciu do Warszawy bankierów inwestycyjnych kluczowe okazały się duże oferty prywatyzacyjne. Banki, które zabiegały o względy ministra skarbu, spotkały się z oczekiwaniem deklaracji o zaangażowaniu w polski rynek. Przy sprzedaży akcji Enei, a potem PZU minister zatrudnił Credit Suisse, niedwuznacznie wskazując, że nagradza decyzję tego banku o uruchomieniu domu brokerskiego w Warszawie. Zlecenia nie wyprosił UBS, który jesienią 2009 r. wysłał na spotkanie w MSP angielskiego lorda, ale nie mógł się pochwalić żadnym zatrudnionym w bankowości inwestycyjnej Polakiem.
W maju 2010 r. UBS zadeklarował otwarcie oddziału bankowości inwestycyjnej na miejscu, w Warszawie. Wciąż jednak nie ma polskiego bankowca, któremu mógłby powierzyć placówkę. Wyprzedzają go inni światowi liderzy: Goldman Sachs, Credit Suisse, JP Morgan i Citibank. Ten pierwszy przenosi z Frankfurtu do Warszawy centrum zarządzania bankowością w regionie Europy Środkowej. Operacją kieruje jedna z gwiazd bankowości europejskiej – Alex Dibelius, który wcześniej rozwinął działalność Goldmana w Niemczech.
Pełna treść artykułu znajduje się na stronach Forbes.pl
Tagi: Goldman Sachs
Credit Suisse
Citigroup
UBS
bankowość inwestycyjna
|