![]() ![]() ![]() Poniżej lista branż pracy na rynku kapitałowym, kliknij w celu wyświetlenia pełnej listy ofert pracy.
![]() "Nigdy nie prowadź rachunku na spółkę z przyjacielem, graj na własne konto" blog Pawła Szczepanika ![]() |
Artykuły związane z pracą na rynku kapitałowymMaklerzy do lamusa. I nic w zamian. data dodania: 2010-07-13
Andrzej Stec, 5 Lipiec 2010, www.spekulancik.pl Wraz z rosnącymi słupkami termometrów rosną emocje wśród maklerów i doradców. Dlaczego? Giełda planuje wydłużyć im czas pracy o godzinę, zaś rząd na „prośbę” Komisji Nadzoru Finansowego – zlikwidować licencje. W środowisku robi się gorąco. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) wpadł na pomysł wprowadzenia iście rewolucyjnych zmian na rynku kapitałowym. Regulator chce zrezygnować z licencji dla maklerów i doradców inwestycyjnych, które dotychczas można było otrzymać zdając niełatwy egzamin państwowy. W zamian planuje wprowadzić egzaminy interwencyjne (sic!). Wciąż brak jednak informacji czym będą owe egzaminy – kto, jak i kiedy miałby je przeprowadzać. Nie wiadomo też jaka jest ich przewaga nad obecną formułą. Zmiana dla samej zmiany wydaje się kuriozalna. Tym bardziej niepotrzebna, że obowiązujący od 20 lat system, weryfikujący wiedzę i kompetencje osób pragnących zdobyć tytuł zawodowy maklera lub doradcy inwestycyjnego, funkcjonuje bardzo dobrze. O jego sukcesie, którego notabene twórcą jest Komisja, świadczy m.in. utrzymująca się popularność obu specjalistycznych egzaminów, jak również renoma właścicieli licencji. W środowisko maklerów i doradców zawrzało. Tak radykalne zmiany, czynione w pośpiechu i bez konsultacji środowiskowych mogą bowiem przynieść zdecydowanie więcej szkód niż korzyści. Po pierwsze – egzamin na maklera, czy doradcę nie jest żadną barierą w dostępie do zawodu. Może go zdać każdy kto ma należytą wiedzę – do egzaminu można przygotować się we własnym zakresie bez obowiązku uczestniczenia w jakichkolwiek kursach. Po drugie – kwestia fikcyjnego zatrudniania w TFI jest rzadkością, o czym świadczy fakt, że niektóre podmioty zatrudniają nawet trzykrotnie więcej doradców inwestycyjnych, niż nakazują im to przepisy. Po trzecie – niedobory kadr to, zwłaszcza dziś, raczej nietrafiony argument. Kryzys wciąż zbiera swoje żniwo i bywa, że nawet osoby z licencją mają kłopot ze znalezieniem pracy. Po czwarte – marzenie by dopasować się do systemów światowych można uznać za zbędną fanaberię. Jest wiele krajów gdzie licencje, analogicznie jak w Polsce, obowiązują. Na przykład na Węgrzech, czy w Niemczech maklerami opiekuje się giełda, na Słowacji bank centralny, na Wyspach rząd, a za Oceanem regulator. Pełna treść artykułu dostępna jest na stronach Spekulancik.pl
Tagi: makler
doradca inwestycyjny
licencja maklera
licencja doradcy
KNF
|
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2008-2010 Pracagpw.pl
Usługi programistyczne świadczy PASZEK INC.