![]() ![]() ![]() Poniżej lista branż pracy na rynku kapitałowym, kliknij w celu wyświetlenia pełnej listy ofert pracy.
![]() "Ryzyko bierze się z niewiedzy o tym co robisz." Warren Buffett ![]() |
Artykuły związane z pracą na rynku kapitałowymKrajowi maklerzy też zaliczają wpadki data dodania: 2010-05-16
Andrzej Stec, spekulancik.pl, 7 Maj 2010 Makler walczący z linijką o odblokowanie klawiatury, czeski błąd w zleceniu przekazanym na giełdę czy przemęczony pracownik, który myli spółkę w dużym zleceniu. Takie kwiatki zdarzają się nie tylko na Wall Street. Czwartkowe wydarzenia na Wall Street na długo zostaną w pamięci inwestorów. Widok spadającego o 9 proc. Dow Jonesa czy o 13 proc. futures na indeks giełdy tokijskiej zdarza się raz na 10 lat. A wszystko przez dziwne zlecenia wygenerowane ponoć przez system informatyczny jednego z brokerów (władze Nasdaqa już zapowiedziały ich anulowanie). Przypadek? Osobiście nie wierzę w tak kosztowne „przypadki”, co wcale nie oznacza, że ich nie ma. Oto kilka dziwnych przypadków z krajowego podwórka. Pod koniec lat 90-tych pewien makler pracujący w dużym, krajowym biurze maklerskim sprzedawał w imieniu dużego klienta akcje mało płynnej spółki. Pech chciał, że pracował na klawiaturze pamiętającej hossę z lat 1993-94. Wysyłając zlecenie na giełdowy parkiet, nacisnął energicznym ruchem przycisk „enter”. Jakież musiało być jego zdziwienie, kiedy wciśnięty przycisk nie „odskoczył”, a komputer wciąż powielał złożoną dyspozycję sprzedaży. Makler z linijką w ręce walczył z klawiaturą parę sekund. W tym czasie na giełdzie powstało małe zamieszanie, a kurs spółki zaliczył głębinowe nurkowanie. Tuż po hossie internetowej z 2000 roku, mała, ale kosztowna wpadka przydarzyła się maklerowi z innego krajowego biura maklerskiego. Handlował futuresami na WIG20. Pewnego razu przyjął od klienta zlecenie sprzedaży jednego kontraktu po 1410 pkt. Tego dnia atmosfera na giełdzie była nerwowa. Specjalista zrobił „czeski błąd”. Przekazał na parkiet dyspozycję sprzedaży 1410 kontraktów z limitem 1 pkt. W ciągu sekundy kurs kontraktów na giełdzie załamał się. Zatrzymał go dopiero system informatyczny GPW, który po spadku o 10 proc. zawiesił handel. Pełna treść artykułu dostępna jest na stronach Spekulancik.pl |
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2008-2010 Pracagpw.pl
Usługi programistyczne świadczy PASZEK INC.